Lista top 7 nieoczywistych błędów w kampaniach reklamowych na FB

Jeśli szukasz przyczyn słabych efektów kampanii reklamowej na Facebook-u, to o czym myślisz w pierwszej kolejności: zła grupa docelowa? Nie ten wiek odbiorców, albo zainteresowania? Może grafika na reklamie nie przemawia i lepiej zmienić na inną?

To wszystko możliwe, ale przyczyny o których opowiem, są ukryte głębiej. Takie mszczą się najbardziej. Dziś o błędach nieoczywistych.

Top 7 nieoczywistych błędów w kampaniach na FB

Reklama bez strategii

Brak strategii to duży problem, ale zaskakująco powszechny. Czemu jej nie ma? Czasem dlatego, że w codziennych zmaganiach zabrakło na nią czasu. Czasem dlatego, że strategia jest traktowana jako coś ograniczającego (niesłusznie). Albo coś zbyt abstrakcyjnego (zdecydowanie niesłusznie).

Tymczasem strategia to niezbędny punkt wyjścia do skutecznych reklam. Strategia nie ogranicza, lecz kierunkuje naszą energię. Tworzy ją po to, żeby pomagała w biznesie. Nie ma większego sensu włączać reklam bez przemyślenia do kogo i jak chcesz dotrzeć, co przekazać i w jaki sposób.

Wybór grup docelowych, które trzeba wyklikać w managerze reklam, to nie jest strategia i nie zastąpi rozpisania potrzeb klientów. Określenie celów dla kampanii to też nie jest jeszcze strategia.

Reklamy przygotowane bez strategii to na ogół reklamy zbudowane „wokół produktu”, a nie „wokół potrzeb” konkretnych grup klientów. W rezultacie takie reklamy pokazują, że: produkt istnieje,  zdaniem sprzedawcy jest dobry, ewentualnie – że jest w promocji. A w czym ma pomagać, jakie potrzeby zaspokajać…? Reklamy bez strategii są po prostu mniej skuteczne i droższe.

Stawiasz wszystko na reklamę

Reklama nie zastąpi innych aktywności marki online. Szczególnie jeśli chcesz wzmacniać pozycję ekspercką i budować zaufanie.

Najlepsza reklama nie przeskoczy też problemów na Twojej stronie sprzedażowej. Przed startem działań płatnych sprawdź, czy na www na pewno wszystko działa. Czy landing page jest czytelny, przyjazny i spójny z przekazem w kampanii.

Dobra rada: zrób test - pokaż swoją stronę komuś, kto jej jeszcze nie widział. Niech spróbuje kupić Twój produkt, pobrać ebook, czy zapisać się na listę mailingową. Niech opowie Ci o swoich wrażeniach:
- czy zrozumiał ofertę?
- czy łatwo było znaleźć potrzebne informacje?
- czy wiedział, gdzie kliknąć i co się potem wydarzy?
- czy było szybko?
Ty znasz swoją stronę i poruszasz się po niej intuicyjnie. Możesz nie zauważyć utrudnień. Taki mini test może wykryć przeszkody, które będą barierą dla klientów.

Sama reklama nie sprawi, że na fanpage-u rozwinie się społeczność. „A po co społeczność, jeśli chcę tylko sprzedawać?” Nie chodzi mi o społeczność, rozumianą jako śledzącą każdy Twój krok grupę, niczym u najbardziej znanych influencerów. Chodzi o zaangażowanych odbiorców. Zaangażowani to tacy, którzy już nas trochę znają, albo są zaciekawieni naszymi produktami. Oni kupią od nas prędzej, niż osoby, które widzą nas po raz pierwszy.

Zasada kilku zetknięć z marką przed sukcesem jest często przywoływana w marketingu. Jeffrey Lant twierdzi, że warto dążyć do siedmiu takich kontaktów (dopasowanych komunikatów) i to w określonym czasie. I nie ma na myśli powtórzenia siedmiu razy tej samej treści.

Niezależnie od tego ile dokładnie tych kontaktów trzeba, to przywołana zasada jest tak samo prawdziwa w social media, jak w klasycznej sprzedaży. Owszem, da się sprzedawać (niektóre!) produkty samą „zimną” reklamą, tj. bez innych działań online lub stawiając na impuls. Na ogół te prostsze, bardziej codzienne lub mocno pożądane.

Bardzo skutecznie w takim „zimnym” modelu sprzedawałam dla klienta lakiery do paznokci. To produkt stosunkowo tani, pasuje każdemu (tj. nie ma problemu z rozmiarem, krojem etc). Choć i to nie był typowo zimny ruch, bo marka była już rozpoznawana z nie-internetowych kanałów marketingowych.

Przy złożonych produktach i usługach opartych na wiedzy, sprzedaż do społeczności jest o wiele bardziej efektywna, niż sprzedaż „zimna”. Jeśli nie inwestujesz w content budujący społeczność, trzeba będzie wielokrotnie więcej inwestować w reklamę. Przy czym sama reklama nie buduje długofalowych relacji, a dobry content – owszem.

Określony cel VS ustawiony cel

Nieumiejętny wybór celów reklamowych w Managerze reklam Facebooka to częsty błąd techniczny. Te cele często ustawiane są niezgodnie z założeniem kampanii (lub niezgodnie ze strategią).

Przykładowo, cele „kliknięcie linku” i „wyświetlenie strony docelowej”, to niby to samo… a jednak co innego. W celu „kliknięcie linku”, Facebook szuka ludzi, którzy klikną w Twoją reklamę, ale niekoniecznie wejdą na Twoją stronę (bo się długo ładowała, mieli słaby internet, lub kliknęli przypadkiem i szybko się cofnęli). Tymczasem pod cel „wyświetlenie strony docelowej”, FB szuka ludzi, którzy faktycznie wyświetlą i zobaczą Twoją stronę.

Inny przykład to cel na wyświetlenie video. Ten cel FB „zalicza” po kilku sekundach. Czy wyświetlenie pierwszych dwóch sekund filmiku chcesz uznać za spełnienie swojego celu? Jeśli nie, to koniecznie zajrzyj ile osób zobaczyło 50 czy 95% Twojego wideo.

 

Nieczytanie statystyk kampanii lub ich zła interpretacja

Jeżeli nie chcesz lub nie umiesz czytać statystyk kampanii, to skąd będziesz wiedzieć co działa, a co nie? Zła interpretacja często pojawia się gdy zamiast śledzić konwersje, śledzimy np. wyświetlenia. Albo porównując konwersje, nie porównujemy ich kosztów lub zwrotu z inwestycji (tzw. ROAS).

Płytka analiza prowadzi do stawiania na pozornie tańsze, ale realnie gorsze kampanie. A to w rezultacie oznacza przepalanie pieniędzy.

 

Niedopieszczenie materiałów reklamowych – zdjęcia

Po pierwsze zdjęcia. Nie bez kozery istnieje taka specjalizacja jak fotografia produktowa. Nie mówię, że zawsze potrzebny jest profesjonalny fotograf, ale z drugiej strony nieostre, niedoświetlone kadry już na starcie przegrywają konkurencję. Widzieliście kiedyś na ulicy plakat z nieostrym produktem, trochę w cieniu, na szarawym tle? Ja chyba nie. Na FB też nie warto się promować słabymi zdjęciami, bo tutaj obraz ma przyciągnąć do treści.

Gdy klient – jak każdy z nas – roluje posty na FB, to przewija też nasycone, wyeksponowane reklamy od różnych marek. Między nimi przelatuje szare, nijakie zdjęcie. Kliknie?

Drugi błąd to nadmierne czerpanie zdjęć ze stock-ów. Wyzwanie jest szczególne, jeżeli nie masz fizycznego produktu, lecz usługę. Ale „czysty stock” w reklamie to… czyste marnowanie pieniędzy. Nie zapada w pamięć i nie wyróżnia się.

 

Niedopieszczenie materiałów reklamowych – teksty

Osobna kwestia to przeładowanie reklamy tekstem i różnymi fontami. Zbyt duża ilość tekstu atakuje też często z opisów nad grafikami. Reklama to nie miejsce na poematy. Tutaj potrzebny jest jasny komunikat dla odbiorcy. Wyraźne wskazanie co oferujemy i dlaczego klient tego potrzebuje, w czym mu to pomoże, jakie jego marzenia spełni. Miejscem na rozpisywanie się są posty na Twojej tablicy czy artykuły blogowe – nie reklamy sprzedażowe.

…na drugim biegunie jest brak opisu do reklamy lub reklama z jednym, dwoma słowami. A nóż klient się domyśli co dla niego mamy 😉

W tym temacie warto też wspomnieć o treści tekstów – jeżeli swoją reklamę piszesz sam (lub ktoś z Twojego zespołu) to pamiętaj: Wy dobrze znacie ten produkt/usługę, a potencjalny odbiorca – nie. Musi od razu zrozumieć co mu proponujesz i po co. Im prościej tym lepiej.

W tym kontekście przyjrzyj się też Pięciu mitom o sprzedaży w social media

 

Problematyczny piksel

Zła konfiguracja piksla Facebooka na Twojej stronie, źle ustawione śledzenie zdarzeń to w rezultacie błędne zasilenie statystyk i całej maszynki reklam Facebooka.

Bez poprawnego spięcia strony z FB nie ma szans na dobrą analizę i skuteczne reklamy. Jeden piksel, a takie duże znaczenie.

Paulina Błajet-Charkiewicz | Zainspirowana.pl

Mam na imię Paulina i kocham social media oraz marketing. Serio! Uwielbiam testować różne rozwiązania i sprzedawać. Uwielbiam też rozwijać dobre pomysły i chętnie pomogę Tobie i Twojemu biznesowi!

Razem z Janem Charkiewiczem prowadzimy Marketingowe Inspiracje.

Chciałabyś uruchomić reklamy w swoim biznesie, ale już na samą myśl o ustawianiu kampanii dostajesz dreszczy? I to wcale nie z ekscytacji. 😄[English in comments 👇]Cele, budżety, grupy reklam, piksele, algorytmy… 🤯 Jeśli nigdy wcześniej nie zaglądałaś do Menedżera reklam, wszystko to może brzmieć jak wiedza tajemna.Ale spokojnie. Nie musisz od razu rozumieć wszystkiego.Meta Ads to kilka najważniejszych elementów, które można poznawać krok po kroku. I właśnie w tym chcę Ci pomóc.Dlatego zacznijmy od podstaw. Meta daje Ci do wyboru 6️⃣ celów reklamowych, w zależności od tego, jaki efekt chcesz osiągnąć.➡️ Zaobserwuj @marketingowe_inspiracje. W kolejnych rolkach pomogę Ci zrozumieć Meta Ads bez błądzenia po omacku.

47 53
Prowadzisz biznes? Dla Ciebie Black Friday już się zaczął. 👀 [English in comments 👇]To właśnie teraz jest moment, żeby:🔹 dopiąć ofertę,🔹 zaplanować kampanię,🔹 przygotować kreacje i komunikację,🔹 zacząć rozgrzewać swoją społeczność.Bo już za chwilę Twoja konkurencja zacznie publikować pierwsze promocje.A Ty nie chcesz dopiero wtedy zastanawiać się, co właściwie sprzedajesz, do kogo kierujesz ofertę i jak o niej opowiedzieć.Zanim zaczniesz sprzedawać, daj odbiorcom powód, żeby czekali na Twoją ofertę. Pokazuj problem, edukuj, buduj zainteresowanie i przygotowuj ich na to, co pojawi się za chwilę.Jeśli jeszcze nic nie masz gotowe, potraktuj tę rolkę jako przypomnienie. 🫠A teraz najważniejsze:Drogie Przedsiębiorczynie, jak wasz stan psychiczny przed Black Friday i ofertami świątecznymi? Tylko GIF-y 😁

42 59
Założyłaś własną firmę, żeby być wolna, to dlaczego ciągle jesteś w pracy?[English in comments 👇]Przez pierwsze trzy lata prowadzenia własnej firmy praktycznie nie miałam dnia wolnego.Weekendy? Zawsze było coś do zrobienia. Wakacje? Regularnie zaglądałam do komputera i sprawdzałam maile. Wieczory? Zawsze pod telefonem.Byłam dostępna dla klientów 24 godziny na dobę i ciągle miałam poczucie, że powinnam robić więcej. Bo przecież to moja firma i moja odpowiedzialność. Skoro wszystko zależy ode mnie, to jak mam tak po prostu odpuścić?Dopiero po trzech latach zrozumiałam, że nie po to zakładałam własną firmę, żeby pracować non stop i nie mieć czasu dla siebie.Tak jak osoba na etacie zasługuje na urlop i odpoczynek, tak samo my, przedsiębiorcy.Dziś nie pracuję w weekendy i planuję wakacje tak, żeby jak najmniej zaglądać do komputera.Własna firma ma dawać mi możliwość życia na własnych zasadach, a nie sprawiać, że jestem swoim własnym pracownikiem.Wolność w biznesie to nie tylko możliwość decydowania, ile pracujesz. To również umiejętność decydowania, kiedy kończysz pracę.A Ty potrafisz naprawdę odciąć się od pracy, czy wciąż masz poczucie, że zawsze jest coś do zrobienia?

51 57
POV: W dzieciństwie marzyłaś, żeby zostać aktorką, a tymczasem jesteś scenarzystką, reżyserką i główną bohaterką rolek promujących Twój biznes. 🎬😂A Ty, kim chciałaś zostać w dzieciństwie? 👇[English in comments]

48 62

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Co musisz wiedzieć o swoim kliencie?

Jest kilka podstawowych pytań, od których zaczynam, gdy ustawiam reklamy lub buduję strategię komunikacji firmy. To pytania o profil klienta. Podpowiem Ci, jak dobrze określić grupę docelową i dlaczego „komu sprzedać?” to źle postawione pytanie.

Czytaj dalej »

NEWSLETTER

Bądź na bieżąco. Zapisz się na inspirujący Newsletter.
Tu dowiesz się jak skutecznie działać online.